W Bieszczady trzeba wziąć książkę, przyda się w trakcie leżakowania na hamaku.
Polecam z biblioteki w Cisnej, „Śmiech w Ciemności” Nabokova lub optymistyczną powiastkę o Miłości i Przyjaźni: „Cudowny Czwartek” Steinbecka, ale to po, wcześniej ....
Bieszczady ...
Stacjonować polecam w Roztokach Górnych, w poschroniskowej Cichej Dolinie.
* km od najbliższego sklepu, znaczy 8 km od najbliższego sklepu (Shift się nacisnął), bez zasięgu, z dala od cywilizacji, co oznacza naprawdę z dalaaaaa.
Dla kogoś kto chciałby trochę bliżej ludzi, fajne miejsce jest w Przysłupiu przy Galerii.
Zadaszone miejsce, wielkie zadaszone miejsce z kominkiem, szczególnie przydatne w deszczowe dni. Opodal zadaszenia plac zabaw i strumyczek.
Zamiast wielkich opisów, zamieszczam zdjęcia z trzech wycieczek, moim zdaniem najładniejsze i najspokojniejsze to ścieżki.
Bieszczady na tych szlakach, z wyjątkiem podejścia pod Tarnicę od strony Wołosatego, gdzie spotkacie ludzi wchodzących w klapkach :), są naprawdę dzikie, rzekłbym wyuzdanie dzikie ;], brzmi nieźle, prawda?
No to w górę .:
I trasa. Wołosate – Przełęcz pod Tarnicą – Halicz - Rozsypaniec – Wołosate
II trasa Muczne – Bukowe Berdo – Przełęcz pod Tarnicą – Szeroki Wierch – Ustrzyki Górne
jako bonus III trasa – Mała Rawka, Duża Rawka, ewentualnie Kremenaros
, polecana dla dzieciaczków, 1h30minut wejścia, tyleż samo zejścia, a na widoczkach można spędzić dzień cały. Pamiętaj o kolorach szlaków - to najlepsza zabawa, jaka może urozmaicić dziecku wchodzenie, bo trzeba Wam wiedzieć, że dzieciaczki wchodzą z uporem, i wielką wytrzymałością, ale swoim tempem i swoim darem skupiania się na wszystkim dookoła (skutecznie zwalniając najszybszych :)). Trzeba je obdarzyć funkcją ... przewodnika, pomaga ... na pół godziny. Dla mnie wchodzenie z córką to sięganie do nieznanych mi warstw mojej kreatywności. Kształt kamienia, liczenie oznakowania szlaku, pilnowanie tych kolorów, patyczki, szyszki i nieodzowne GŁOŚNE chwalenie Małego piechura przy okazji mijania się z kimś :).
I trasa.
Wołosate – Przełęcz pod Tarnicą – Halicz - Rozsypaniec – Wołosate
Przejście z praktyki, spokojnym, acz stałym tempem zajmuje 6h (na szlakach trochę inne oznaczenie czasówek, niż w mapach), jedyny trudny odcinek to podejście pod Przełęcz pod Tarnicą, za wiatą drewnianą jest stromy odcinek, więc jak na nią traficie warto przystanąć celem nabrania sił. Nie zapominajcie dodać 2h jeśli idziecie z dzieckiem i 1h na widoczki.
Fajnie w góry wyjść wcześniej, nie ma wtedy poganiania i stresu.
Jeśli idziecie z druga połówką Serca, to po 15 minutach będziecie się rozwodzić, ale później mija J.
Żeby nie zaśmiecać, wklejam najładniejsze foty
II trasa
Muczne – Bukowe Berdo – Przełęcz pod Tarnicą – Szeroki Wierch – Ustrzyki Górne
Przejście szlaku w praktyce 6h+15minut ale można zejść w Wołosatym, jak zmęczenie osiąga Zenitu i oszczędzić 2h. W takim przypadku z Wołowatego do Ustrzyk (gdzie bez względu na wybraną później wersję, najlepiej zostawić samochód) złapanie stopa zajmuje 10 minut. Jest też busik za 5 PLN od głowy do Ustrzyk.
Na +
Najłagodniejsze podejście na połoninę jakie znam. Czekasz ciągle, kiedy będzie stromo, i ciągle nie ma stromo.
Dzika połonina, masa skałek i występów skalnych, w pewnych momentach trzeba uważać, bo wąsko.
Na -
Jakiś musi być, start z Mucznego powoduje konieczność dostania siętam z Ustrzyk Górnych. Busik zabierze Was za „jedyne” 80PLN, rzadko ktoś się tam wybiera i cały przejazd macie tylko na swojej głowie. Jak jest więcej czasu, można próbować na stopa, albo czekać na więcej ludzi.
Bukowe Berdo (tym razem pożyczam fotę)
Widok z Bukowego na Tarnicę
Bukowe Berdo (tym razem pożyczam fotę)
Widok z Bukowego na Tarnicę
jako bonus III trasa – Mała Rawka, Duża Rawka, z opcją wejścia na Kremenaros
Tak jak wcześniej pisałem, w miarę krótkie, acz strome podejście. Z dzieciaczkami około 1h30minut trzeba liczyć w jedną stronę do Małej Rawki. Jak już jest się na górze, to i do Dużej Rawki chce się podejść, może to z 20 minut łagodnego wejścia z góra 100 metrową stromizną pod szczytem. Szeroko, fajnie z dzieckiem iść. Zejść można tą sama drogą, wydaje się , że trwa to połowę krócej, lub też, aby nie powtarzać się, można zejść do Wołosatego.
W dole już tylko Ukraina
Wątek graniczny
ze szczytem trzech Państw - Krzemieniec, Kremenec, Кременець, czyli godząc wszystkich ... Kremenaros.
Bieszczady z Końmi
Jestem zachwycony: http://www.starylupkow.pl/



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz